OGŁOSZENIE BYŁO I JEST ZNAMIENNE

Ponadto dla ogłoszeń było i jest znamienne, iż bardzo często ukazują się więcej razy w jednym lub kilku pismacn na ra* w identycznej wersji językowej, co w przypadku notatek poza wyjątkowymi i usprawiedliwionymi sytuacjami się nie zdarzało.W ogóle znamienne jest^że oprócz tzw. ogłoszeń jednokrotnych występują rów­nież tzw. wielokrotne. Te drugie, gdy ich nadawcami byli księgarze, wydawcy i nakładcy, a zawierały zestawienia opisów publikacji, co najwyżej ulegały częściowym i aktualizującym modyfikacjom. Usuwano z nich tytuły np. wyczerpane, albc dopełniano publikacjami świeżo wydanymi. Ponadto ogłoszenia, różniły się od notatek i od wszelkich innych materiałów prasowych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

BOGACTWO GRAFICZNE

Szczególnym bogactwem graficznym i wszelkiego rodzaju ramkami, powierzchniami znacznymi, nieproporcjonal­nymi do stosunkowo krótkirh tekstów oraz z wysuwaniem prze. tekst lub na margines dla lepszego uwidocznienia. Większość cech publi­kacji zwanych ogłoszeniami, anonsami czy inseratami pochodzi od ogłoszeniodawców, powołanych do tego specjalnych instytucji lub agentów reklamowych. Bardzo rzadko redagowali je redaktorzy albo współpracownicy tygodników, w których je rozpowszechniano. Na ogół wydawcy i redaktorzy tygodników też nie przyjmowali odpowiedział- ności za treść ogłoszeń. W tym względzie ogłoszenia jako materiały pozaredakcyjnego pochodzenia zajmowały miejsce niemal takie samo, jak materiały „nadesłane”, drukowane za opłatą i niekoniecznie bę­dące wyrazem opinii zgodnych z przekonaniami redakcji publikujących je, udzielających im miejsca w swoim periodyku. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

OGŁOSZENIA W TYGODNIKACH GALICYJSKICH

  1. Wyjątki stanowiły ogłoszenia w niektórych tygodnikach, ktdrych wydawcy bądź redakto­rzy przy ich pomocy rozpowszechniali wiadomości o swoich wydawnic­twach. Ogłoszenia w tygodnikach galicyjskich były bardzo różne tak w treści, jak i w formie. Nas w tym wypadku interesują wyłącznie o- głoszenia dotyczące spraw najściślej związanych z książką i prasą. Zarówno ogłoszenia zwane drobnymi, jak i obszerne, jednorazowe i wielokrotne. Zacząć wypada od dość znamiennego przypadku. Otóż re­daktorzy Tygodnika Ekonomicznego przy pomocy kilkakrotnie powtórzo­nego ogłoszenia wyrazili swoje zapatrywania na sprawę reklamy w ogóle i specyfiki reklamowej tygodników.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Z UWAGI NA TREŚĆ

Zarówno z uwagi na treść, jak też i na swoistą formę przytaczamy to ogłoszenie w pełnym brzmieniu. „Redakcja Tygodnika Ekonomicznego uwzględniając, iż w intere­sie finansistów, przemysłowców, stanu kupieckiego oraz wszelkich instytucji publicznych w kraju istniejących i w ogóle ludzi, któ­rych obchodzi ruch ekonomiczny, a do których pismo się to zwraca i wysyła, ważną rubrykę stanowią ogłoszenia, będące niejako dopeł­nieniem traktowanego przez nie przedmiotu,wprowadziła je do Tygod­nika Ekonomicznego i uważa za właściwe zwrócić uwagę osób i firm interesowanych na następujące okoliczności: o że ogłoszenie w piśmie tygodniowym o tyle skuteczniejszym jest od ogłoszenia w piśmie codziennym.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Z RĄK DO RĄK

  1. Zwykle bywa przed pozami czytelnika, a w miejscach publicznych przechodzi z rąk do rąk , rzez cały tydzień, gdy tamto zaledwie pi^ez kilkanaście godzin;o że polityczne pisma codzienne zazwyczaj niszczą się po przeczytaniu, a przynajmniej nie wraca się już do nich, gdy tymcza­sem tygodnik składa się i przechowuje;o że ogłoszenia w Tygodniku Ekonomicznym nie umieszczają się nigdy na luźnych ćwiartkach, tz. „Dodatkach” nie zawierających tek­stu, do których też wielu czytelników nigdy nie zagląda, lecz dru­kują się zawsze w numerze, stanowią z nim całość i zostają przecho­wywane; o że pośpiech w drukowaniu pism codziennych sprawia, iź czę­stokroć ogłoszenie jest niewyraźne, gdy tymczasem w tygodniku, dru­kującym się na lepszym papierze i staranniej, ogłoszenie jest za­wsze wybite i dokładne.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NA CZELE PISMA

  1. Tygodnik Ekonomiczny z natury rzeczy zwraca się do wszystkich instytucji publicznych oraz do ludzi mogących najprędzej odpowiedzieć celowi ogłoszenia; 0 i wreszcie, że cena ogłoszeń w Tygodniku Ekonomicznym ze względu właśnie na wyłuszczone korzyści jest znacznie niższą od bieżącej, a mianowicie: Za 1 raz 15 ct od wiersza szpaltowego peti­tem lub za jego miejsce, następujące razy z odpowiednim opustem. . Prenumeratorowie płacą za ogłoszenia o 25 % taniej.Uwzględniając zaś życzenie szczególnego zwrócenia uwagi publicz­ności na jakieś doniesienie, Tygodnik Ekonomiczny umieszcza też o- głoszenia na czele pisma przed treścią numeru i w cenie tylko o po­łowę wyższej”.Wyrażone powyżej zdania o ogłoszeniach tygodnikowych zapewne podzielała większość wydawców i redaktorów tygodników galicyjskich końca XIX w.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DZIAŁY OGŁOSZEŃ

Dlatego też z jednej strony w swoich wydawnictwach prowadzili działy ogłoszeń i oferowali usługi w tym zakresie, a z drugiej strony przystępując do wydawania własnych periodyków rekla­mowali je m.in. w tygodnikach i popularniejszych dziennikach. Wielu wydawców prasowych chętnie korzystało z ofert. W latach 1890-1891 na łamach Tygodnika Ekonomicznego reklamowali swoje czasopisma wielokrotnymi ogłoszeniami wydawcy wszystkich trzech zaborów, m.in. Gazety Narodowej, Kuriera Codziennego, Kuriera Polskiego, Kuriera Warszawskiego, Myśli, Neue Freie Presse, Nowej Reformy, Postępu Rolniczego, Prawnika, Szczutka, Świata i Ziemianina.   Wiele z tych ogłoszeń drukowano pod nagłówkiem zaczynającym się od słów „zapro­szenie do przedpłaty” np. „Zaproszenie do przedpłaty na Ziemianina rok 41”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NAJCZĘŚCIEJ I NAJSYSTEMATYCZNIEJ

Najczęściej i najsystematyczniej Tygodnik Ekonomiczny przynosił ogłoszenia reklamujące Ekonomistę Polskiego, czyli swoje pismo macierzyste i niekiedy przy tej sposobności- oddawał usługi samemu sobie, co bynajmniej nie należało do powszechnej praktyki w innych dodatkach tygodniowych. Co w innych tygodnikach załatwia­no korespondencjami od administracji, redakcji czy wydawnictwa w Tygodniku Ekonomicznym realizowano przy pomocy inseratów umieszcza­nych na pierwszej przeważnie stronicy numeru. Owe ogłoszenia były więc rodzajem kroniki Ekonomisty Polskiego i do pewnego stopnia je­go dodatku, gdyż mieściły się w nich apele o rozpoczęcie lub konty­nuowanie prenumeraty, wiadomości o przebiegu i terminie ukończenia druku poszczególnych numerów.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KILKA ROZMAITYCH OGŁOSZEŃ

O ich zawartości i terminach rozsyła­nia, o warunkach prenumeraty, o składzie i adresach redakcji, wre­szcie ogó-lne wiadomości o Ekonomiście Polskim i jego dodatku tygo­dniowym.W Tygodniku Ekonomicznym, podobnie jak w innych ówczesnych ty­godnikach galicyjskich, ogłoszenia zajmowały ostatnią lub ostatnie stronice numerów. Na kilka rozmaitych ogłoszeń w każdym numerze je­dno, rzadko więcej, dotyczyło przedsięwzięć związanych z książką lub prasą. Umieszczali je nakładcy, wydawcy, właściciele drukarni bądź księgarni. Zaraz na początku Tygodnik ^Ekonomiczny w swoim 1 numerze z 1890 r. przynosił na stronicy.Wypożyczalni Karola Wilda oraz księgarni Gubrynowicza i Schmidta, oferujące „Pisma” Zygmunta Krasińskiego: dwa tomy w płóciennej oprawie z wyciskami – droższe, bo po 3,40 ńr. – i cztery tomy za 2,60 dr.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn